Dzień Matki

nieczekanie.pl

Planowałam sie pożalić, z każdej strony dzisiaj atakują mnie zdjęcia uśmiechniętych, szczęśliwych i dzietnych koleżanek. Planowałam, po ponad roku od ostatniego wpisu, troszkę się porozlewać przypominając sobie i światu, który czasem tutaj może zagląda, o tym, że ja nadal nieczekam.
Coś mnie powstrzymało. Jakaś siła – może moja – postawiła szybę między mną a tym tematem.

Usłyszałam głos: A po co Ty się nad tym zastanawiasz skoro to nie Twój dzień? Nie Twoje święto. Zrozumiałam mechanizm, który mną kierował . Wsiadłam najzwyczajniej w świecie do znanego mi pociągu. Pociągu rozżalenia, tęsknoty, poczucia krzywdy, zazdrości i złości. Tylko ten pociąg – jak się okazało – jedzie na autopilocie. Heh! W zasadzie widzę oczami wyobraźni nawet kolejkę PIKO!

Mnie tam NIE MA! Nie ten kierunek. Kolejką bawi się dziewczynka, której historia zmierza w innym kierunku. Ta dziewczynka to ja, biorę zabawki w swoje małe rączki i zmieniam piaskownicę. Dlaczego? Bo mogę. I choć przestałam wierzyć w spektakularne zmiany to nadal próbuję.

To nie jest mój dzień, to nie jest moje święto. Przecież nie płaczę w Międzynarodowy Dzień Płynów do Mycia Naczyń! (2o maja!). Ja mam inną historię, która nadal się toczy a tkwiąc w przeszłości nie biorę w niej udziału. Czy ma to sens?

Życzę Wam drogie Mamy byście były szczęśliwe cały rok. Mamy adopcyjne – do Was mi najbliżej – Wasze szczęście czuję podwójnie. Mamy przedadopcyjne… Nie czekajcie, bo to co teraz już nie wróci.

CZYTAJ RÓWNIEŻ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *